Przejdź do treści
Przeglądarki anti-detect

Jedna osoba, sto kont, sto różnych odcisków

Przeglądarki anti-detect to komercyjne produkty z jednym zadaniem: dać każdemu profilowi pożyczoną tożsamość. Sprzęt, czcionki, GPU, strefa czasowa, ekran — zmyślone osobno dla każdego profilu, a każdy profil za własnym proxy. Dla twoich systemów jeden operator przy jednym laptopie wygląda jak sto niepowiązanych osób na stu niepowiązanych urządzeniach.

Osoby stojącej za profilami nie widzisz. Narzędzie widzisz. Tracio rozpoznaje 20 kompilacji anti-detect po nazwie, a osobny sygnał wychwytuje sam akt podszywania się pod odcisk — łącznie z produktami, które nigdy nie trafiły na żadną listę.

20

kompilacji anti-detect rozpoznawanych po nazwie

56

sygnałów pilnujących podszywania się pod odcisk

300+

sygnałów urządzenia za każdą wizytą

Narzędzie

Zbudowane tak, by każdy profil wyglądał na inną osobę

Zwykła przeglądarka ma jeden odcisk, bo siedzi na jednej maszynie: jedno GPU, jeden zestaw czcionek, jeden stos audio, jeden ekran. Przeglądarka anti-detect przecina to powiązanie. Kupujesz subskrypcję, tworzysz profil, a profil dostaje własny zmyślony sprzęt, własną strefę czasową, własnego producenta WebGL, własne proxy. Profile się zapisuje, współdzieli w zespole, eksportuje i odsprzedaje jak każdy inny zasób roboczy.

Multikonta

Dziesiątki albo setki kont na jednym marketplace, giełdzie czy platformie reklamowej, wszystkie obsługiwane z jednej maszyny przez jedną osobę lub jeden zespół.

Omijanie banów

Zablokowane konto wraca po kilku minutach jako świeży profil: nowy odcisk, nowe proxy, nowa tożsamość przeglądarki, ten sam operator.

Nadużycia promocji i bonusów

Bonusy za rejestrację, oferty na pierwszy depozyt, okresy próbne i nagrody polecające zbierane hurtowo. Budżet przewidziany dla setek nowych klientów trafia do jednego.

Oszustwa w programach partnerskich

Polecanie samego siebie i wyprodukowane konwersje, w których partner i nowo pozyskany użytkownik to ta sama osoba przy tym samym laptopie.

Nie każdy, kto z takiej przeglądarki korzysta, popełnia oszustwo, a produkt jest zbudowany tak, by tę różnicę utrzymać, a nie zetrzeć.

Wykrywanie

Dwa poziomy, celowo

Rozpoznanie konkretnych produktów i rozpoznanie samej techniki to dwa różne problemy i Tracio robi jedno i drugie. Jedno z nich się starzeje, drugie nie.

Poziom 1

Po nazwie

Dwadzieścia kompilacji jest identyfikowanych z osobna. Każda ma własny załatany silnik i zostawia własny osad, kiedy przepisuje to, co stronie wolno zobaczyć. Więc kiedy narzędzie da się nazwać, zostaje nazwane — a nie tylko oznaczone jako coś nietypowego.

Poziom 2

Po mechanizmie podszywania

Lista produktów zaczyna się starzeć w chwili publikacji. Drugi sygnał w ogóle nie szuka produktu: szuka samego aktu podszywania — wartości, które sobie przeczą, API odpowiadających tak, jak nie odpowiada żadne fizyczne urządzenie, maszyny, której części należą do różnych maszyn. Kompilacja wydana za miesiąc albo prywatne narzędzie wewnętrzne, którego nigdy nikomu nie sprzedano, zostaje wychwycona przez ten sam sygnał w dniu, w którym pierwszy raz pojawi się w twoim ruchu.

Rozpoznawane po nazwie

  • Dolphin Anty
  • GoLogin
  • Multilogin
  • Mimic
  • Kameleo
  • Linken Sphere
  • AdsPower
  • Octo Browser
  • Incogniton
  • Undetectable
  • i 10 kolejnych kompilacji

Mullvad Browser traktujemy inaczej — świadomie

Mullvad to przeglądarka nastawiona na prywatność, a nie narzędzie do multikont. Opiera się zdejmowaniu odcisku, bo o to w niej dokładnie chodzi, a ludzie, którzy jej używają, zwykle chronią samych siebie, zamiast prowadzić pięćdziesiąt kont sprzedawcy. Jest raportowana jak wszystko inne, ale niesie znacznie mniejszą wagę niż komercyjna kompilacja anti-detect. Klient dbający o prywatność wciąż jest klientem, a wzięcie go za grupę oszustów to błąd tego samego kalibru.

Co dostajesz

Pojawia się tam, gdzie i tak patrzysz

W rekordzie wizyty

Otwierasz odwiedzającego i jest napisane wprost: ta sesja przyszła przez przeglądarkę anti-detect — i o którą kompilację chodzi, jeśli da się ją nazwać.

W analityce

Licz to i filtruj jak każdą inną właściwość. Ile rejestracji z zeszłego miesiąca przyszło na podszytych odciskach, które kampanie je przyciągnęły, w których godzinach się skupiają.

W webhookach

Każde zdarzenie dostarczone na twój backend niesie ten sygnał, więc twoje własne reguły mogą zareagować, póki sesja jeszcze trwa.

W Data API

Zapytaj po fakcie — o jednego odwiedzającego, o kohortę albo o miesiąc, o którym piszesz raport dotyczący obciążeń zwrotnych.

Tracio podaje ci dowód; ile jest wart, decydują twoje reguły. To samo ustalenie na jednym serwisie uzasadnia dodatkową weryfikację przy rejestracji, na drugim kolejkę do ręcznej kontroli przy drogich zamówieniach, a na trzecim nic — dlatego sygnał trafia wszędzie tam, gdzie możesz na niego zareagować, a polityka zostaje twoja.

Kogo to dotyczy

Wszędzie tam, gdzie zakłada się jedno konto na osobę

Marketplace'y

Sieci sprzedawców prowadzone z jednego biurka, grupy od recenzji i konta kupujących wracające dzień po banie.

iGaming i zakłady

Farmienie bonusów, kilka miejsc przy tym samym stole i konta wracające po wniosku o samowykluczenie.

Fintech i krypto

Farmy onboardingowe, gdzie za dziesiątkami klientów stoi jeden operator, i schematy wypłat oparte na tej samej sztuczce.

Kampanie promocyjne

Kredyt na start, okresy próbne i rabaty na pierwsze zamówienie — tam, gdzie garstka operatorów potrafi wchłonąć budżet przewidziany dla tysięcy.

Programy partnerskie

Polecanie samego siebie i zmyślone konwersje, które uchodzą za organiczny wzrost, dopóki nie widać stojącego za nimi narzędzia.

FAQ

Najczęściej zadawane pytania

Zobacz narzędzia stojące za tymi kontami

Dwadzieścia kompilacji anti-detect rozpoznawanych po nazwie, mechanizm podszywania wychwytywany niezależnie od marki i 300+ sygnałów urządzenia za każdą wizytą.